• 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
D&D
#1
Może to nie jest gra palnszowa ani karciana, ale moim zdaniem warta swojego tematu na forum. Dungeon and Dragons, grał z was ktoś kiedyś? Graliście jako MP czy gracze? Skąd braliście pomysły na przygody i kto z wami grał? Osobiście grałem kilka a zacząłem w gimnazjum. Niestety od dawna nie gram chociaż bardzo bym chciał wrócić z 2 kumplami, ale nie chcemy grać tak małą ekipą. Osobiście zawsze byłem MP (prawie zawsze) a inspirowałem się książkami i forami internetowymi.
  Odpowiedz
#2
Nigdy nie grałem bo i nie miałem z kim, nikt się w to nie bawił, a szkoda bo zawsze chciałem w końcu to swego rodzaju już kultowa gra
  Odpowiedz
#3
Również nie miałem okazji w to zagrać. Brak zawsze było znajomych, którzy mieliby na to ochotę. We 3 osoby to troszkę bez sensu Język

Ale wiele dobrego słyszałem i jeśli kiedyś nadarzy się okazja, to na pewno spróbuję, bo są to zdecydowanie moje klimaty Uśmiech

Czas na małą ciekawostkę/anegdotkę! Duży uśmiech

Mój brat grał ze swoją ekipą w Warhammera przez jakieś 10-15 lat. W czasie gdy oni jeszcze w to grali, ja byłem szkrabem, mogłem mieć z 7 lat. Co w tym wszystkim było najfajniejsze, mój brat był/jest artystą (obecnie pracuje jako grafik komputerowy i ilustrator) i wszystkie przygody, które przeżywali starał się narysować, wiecie, najważniejsze sceny, rozmowy, potyczki... Ostatecznie wyszło tego kilka segregatorów kartek A4 i nabrało charakteru komiksu, tylko z dużymi obrazkami Język Jako taki malec interesowałem się oczywiście tym co brat robił i często przeglądałem te segregatory (dzieciaki lubią obrazki Duży uśmiech). A jak chciałem zapytać brata co było na danym obrazku, to siadał se mną i zaczynał magiczną opowieść, która kompletnie mnie pochłaniała. Miało to jeszcze ważniejszy wydźwięk, ponieważ on to przeżył! Co prawda tylko w swojej wyobraźni, ale mimo wszystko brał udział w wydarzeniach przedstawionych przede mną i sposób w jaki to opowiadał sprawiał, że wierzyłem w ten cały magiczny świat. To było coś niesamowitego i podejrzewam, że w ten sposób zaszczepił mi bakcyla do świata fantasy Uśmiech Jak uda mi się gdzieś znaleźć te segregatory, to na pewno coś wstawię Uśmiech
  Odpowiedz
#4
fajnie byłoby zagrać w jakąkolwiek grę tego typu Duży uśmiech Trzeba chyba poszukać jakiejś dobrej ekipy i może coś z tego wyjdzie Duży uśmiech
  Odpowiedz
#5
D&D zdarzyło się kilka sesji pyknąć w drugiej albo na początku trzeciej edycji. Zawsze bardziej podobał mi się stary świat Warhammera lub mroczna przyszłość Cyberpunka 2020. Z bardziej heroicznych klimatów to Earthdawn pierwsza edycja bardzo mi się podobał i kilka dobrych sesji się odbyło. Zresztą był czas gdy w rpg graliśmy z ekipą dużo i regularnie, większość systemów jakie były w polszy na początku lat 2000 przynajmniej spróbowaliśmy. Niestety wraz z końcem liceum skończyła się też ekipa i granie Smutny
  Odpowiedz
#6
pogrywałem troszkę jako gracz w d&d ale to nie jest najważniejsze

najważniejsze jest to, że miałem okazję spędzić 6 lat z rewelacyjną ekipą co weekend na całonocnej sesji papierowego erpega. graliśmy w wiele systemów a najdłużej w młotka. notabene prowadziłem też rzeczowego młotka przez kilka lat w systemie narracyjnym. moją największą zaletą było to, że prowadziłem przez te kilka lat cały świat w którym gracze przebywali. dla siebie samego poruszałem historiami świata w dużym wymiarze, więc gracze nie interesując się losami świata mogli trafić na duży konflikt lub klęskę. historia świata nie działa się w sposób losowy a poukładany. potem człowiek dorósł i pojawiły się kobiałki, praca zawodowa i trzeba było ten rozmiar zaknąć

pogrywałem też właśnie w d&d a szczególnie w dragonlace, wiedźmin (autosrki system), alien (autorski system kooniola) oraz przez dłuższy czas wampir maskaradę w czasach ówczesnych

do erpegów trzeba zaangażowania ale jesli ktoś ma taką ekipę to korzystać, bo potem przychodzi moment, gdy są ważniejsze rzeczy

rocho mi jeszcze przypomniał, że próbowałem prowadzić cp2020 a kumpel eartdawn, ale systemy nas nie zachwyciły i zawsze wracaliśmy do młotka albo do wampira maskarady

we wszystkich systemach miałem naprawdę fajne postacie i w sumie raz grałem tylko bitewną postacią i był to krasnolud zabójca gigantów w młotku ale i tak największym sentymentem prowadziłem laskę zrodzoną z dziwki portowej, która pod okiem ojca kapitana jedynie nabrała umiejętności czytania, pisania i znajomości większości języków świata. postać została mi odebrana w momencie, gdy punktów dobrej sławy miała 42 a negatywnej dokładnie 100 ... czyli każdy zły bohater starał się mnie zabić. a laska nie potrafiła nawet kamieniami rzucać Uśmiech. ekipa przez rok cotygodniowych sesji starała się mnie utrzymać przy życiu, bo wszystko starało się nas zabić a postać była tak świetna, że mg wpadł na pomysł odebrać mi i temu światu postać, by nie umarła i by mógł z niej korzystać i jej umiejętności. miesiąc miałem żałobę

(11-29-2015, 12:56 AM)Daeor napisał(a): Mój brat grał ze swoją ekipą w Warhammera przez jakieś 10-15 lat. W czasie gdy oni jeszcze w to grali, ja byłem szkrabem, mogłem mieć z 7 lat. Co w tym wszystkim było najfajniejsze, mój brat był/jest artystą (obecnie pracuje jako grafik komputerowy i ilustrator) i wszystkie przygody, które przeżywali starał się narysować, wiecie, najważniejsze sceny, rozmowy, potyczki... Ostatecznie wyszło tego kilka segregatorów kartek A4 i nabrało charakteru komiksu, tylko z dużymi obrazkami Język Jako taki malec interesowałem się oczywiście tym co brat robił i często przeglądałem te segregatory (dzieciaki lubią obrazki Duży uśmiech). A jak chciałem zapytać brata co było na danym obrazku, to siadał se mną i zaczynał magiczną opowieść, która kompletnie mnie pochłaniała. Miało to jeszcze ważniejszy wydźwięk, ponieważ on to przeżył! Co prawda tylko w swojej wyobraźni, ale mimo wszystko brał udział w wydarzeniach przedstawionych przede mną i sposób w jaki to opowiadał sprawiał, że wierzyłem w ten cały magiczny świat. To było coś niesamowitego i podejrzewam, że w ten sposób zaszczepił mi bakcyla do świata fantasy Uśmiech Jak uda mi się gdzieś znaleźć te segregatory, to na pewno coś wstawię Uśmiech

bardzo chciałbym zobaczyć te segregatory
in nomine magnae veritatis
  Odpowiedz
#7
Cześć,

Nie było mnie trochę na forum ze względów prywatnych, ale dzisiaj znalazłem trochę czasu i stwierdziłem, że zajrzę co się dzieje. Podsyłam link do strony mojego brata. Jest tam co prawda całe jego portfolio, ale przesyłam link bezpośrednio do warhammera. Niestety nie ma tam wszystkiego, ale zawsze coś Uśmiech Zachęcam również do sprawdzenia całej jego twórczości Uśmiech

http://www.piotrantkowiak.com/warhammer
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości